2009-04-07 08:14:32

Czekając w kolejce do lekarza przeglądałem ulotki. Po przeczytaniu wielu ciekawych informacji na temat najbardziej pospolitych chorób trafiłem na coś znacznie ciekawszego. Ulotka informowała o sposobach na
leczenie niepłodności. Ja miałem już czterdzieści lat i jeśli miałem myśleć o dziecku, powinienem się zacząć śpieszyć. Moja żona miała co prawda dopiero trzydzieści dwa lata. To nie zmieniało jednak sytuacji. W końcu staraliśmy się o dziecko już od kilku lat – bez skutku.
Leczenie niepłodności,
histeroskopia,
badanie nasienia – od tych wszystkich informacji zakręciło mi się w głowie. Nie miałem pojęcia, że są takie badania jak
histeroskopia. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby udać się do odpowiedniej kliniki. Ja udałbym się na
badanie nasienia. Do domu wróciłem niepewny. Nie...